Inauguracja udana! Kowal odblokowany!Na ten mecz czekali wszyscy z niecierpliwością. Spotkanie Pogoni Szczecin z Zawiszą Bydgoszcz przez wielu nazywane było meczem rundy jesiennej. Co najważniejsze piłkarze Dumy Pomorza wytrzymali ogromną presję i pokonali swoich rywali 3:0.
Pierwszy groźny strzał na bramkę miał miejsce w 2 minucie spotkania. Wtedy to Mariusz Szyszka obsłużony został przez Marka Kowala. Jednak refleksem popisał się Kowalski. Goście chwilę później próbowali odpowiedzieć strzałem Bajery ale piłka poszybowała wysoko ponad bramką Damiana Wójcika. Kolejne minuty to próby ataków obu zespołów i rzęsisty deszcz, który rozpadał się nad stadionem im. Floriana Krygiera. W 23 minucie gry pierwszą dobrą okazję do pokonania bramkarza gości miał Marek Kowal. Otrzymał on dobrą wrzutkę od Tomasza Parzego ale jego uderzenie głową było tym razem zbyt słabe. Na 6 minut przed końcem pierwszej części gry Portowcy mieli dwie doskonałe sytuacje do strzelenia bramki. Po ogromnym zamieszaniu w polu karnym gości na 13. metrze do piłki dopadł Woźniak. Uderzył na nie kryty przez bramkarza krótki róg. Jednak na drodze piłki stanął ofiarnie interweniujący obrońca Zawiszy. Minutę później miejsce miała druga doskonała sytuacja. Ferdinand Chi-Fon wyłuskał piłkę spod nóg piłkarza gości w okolicach środka boiska i pomknął prawą stroną. Mocno dogranej piłki nie zdołali wybić obrońcy ani bramkarz Zawiszy. Spadła ona pod nogi Tomasza Parzego, który jednak poślizgnął się i nie mógł zdecydowanie uderzyć a turlającą się w stronę bramki piłkę wybił obrońca. Ta część gry to zdecydowana przewaga Portowców i nadzieje na bramki w drugiej części spotkania.
I tak też się stało. Już w 49 minucie gry kontra lewą stroną Portowców. Cezary Przewoźniak podaje na ósmy metr do Marka Kowala, a temu nie pozostaje już nic innego jak umieścić piłkę w bramce. Szał radości na trybunach. Tego brakowało wszystkim kibicom w Szczecinie. Dwie minuty później – dośrodkowanie Świniarka z prawej strony. Marek Kowal uprzedza interweniującego Kowalskiego i strzela swojego drugiego gola. Tu warte podkreślenia jest zachowanie Kowala po strzeleniu bramki. Podbiegł on do kibiców zasiadających na sektorze 18 i ucałował herb klubowy, który znajdował się na jego koszulce. Na stadionie euforia, głośne śpiewy kibiców Pogoni i blask wielu rac. W 61 minucie na boisku pojawił się Marcin Jankowski. Wniósł on ponownie ożywienie do linii ataku Pogoni. Kilkakrotnie miał okazję zdobyć bramkę jednak tym razem jeszcze mu się nie udało. W 90 minucie spotkania kibiców Zawiszy uciszył całkowicie Marcin Woźniak. Lewy obrońca minął z piłką dwóch graczy „Zetki” i bez problemów pokonał osamotnionego bramkarza. Po tej bramce sędzia zdecydował się zakończyć spotkanie, a na trybunach radość nie miała końca.
Bramki:
Kowal 49’
Kowal 51’
Woźniak 90’
Pogoń Szczecin: Wójcik – Kosakowski, Tychowski, Skrzypek, Woźniak – Chi-Fon, Parzy (68’ Biliński), Kołc (46’ Świniarek), Szyszka – Przewoźniak (61’ Jankowski), Kowal
Zawisza Bydgoszcz: Kowalski, Tomczak, Cuper (59’ Skowroński), Łukaszewski, Kozłowski, Szczepan, Piętka, Maziarz, Kozłowski (59’ Cichowlas), Bajera, Szal (59’Barlik)
Widzów: 4500
Daniel Trzepacz









